Są ludzie, którzy potrafią cały dzień siedzieć w hałasie, odbierać milion telefonów, latać po galeriach handlowych, a wieczorem jeszcze iść na imprezę.
A są też tacy, którzy po dwóch godzinach w takim chaosie czują się psychicznie „wyprani”.
Jeśli należysz do tej drugiej grupy, możliwe, że jesteś osobą wysoko wrażliwą. Czyli tak zwanym WWO.
I spokojnie — to nie znaczy, że „przesadzasz”, „jesteś przewrażliwiony” albo „masz za słabą psychikę”.
Po prostu trochę mocniej odbierasz świat.
Czym właściwie jest ta wysoka wrażliwość?
Najprościej mówiąc — to bardziej czuły układ nerwowy.
Czyli:
- mocniej odczuwasz emocje,
- szybciej łapiesz stres,
- bardziej męczą Cię bodźce,
- mocniej przeżywasz relacje,
- szybciej się przebodźcowujesz.
I to nie jest żadna nowa moda z internetu.
Badania pokazują, że około 15–20% ludzi jest wysoko wrażliwych. Czyli naprawdę sporo osób.
To nie choroba.
Nie zaburzenie.
Nie „problem do naprawienia”.
To po prostu pewien sposób przeżywania świata.
„Dlaczego ja wszystko tak przeżywam?”
To pytanie zadaje sobie mnóstwo WWO.
Bo kiedy ktoś po kłótni wzrusza ramionami i idzie dalej, Ty jeszcze trzy dni później analizujesz ton głosu, spojrzenie i jedno dziwne zdanie.
Kiedy inni oglądają brutalny film i zapominają o nim po godzinie, Tobie siedzi to później w głowie pół nocy.
Kiedy ktoś mówi „przecież nic się nie stało”, Ty czujesz, jakby właśnie przejechał po Tobie emocjonalny walec.
I nie — nie jesteś „za miękki”.
Po prostu Twój układ nerwowy działa trochę inaczej.
Jak wygląda życie WWO?
Czasem trochę jak chodzenie po świecie bez filtra ochronnego.
Za głośno.
Za jasno.
Za dużo ludzi.
Za dużo emocji.
Za dużo informacji.
Za dużo wszystkiego naraz.
Wysoko wrażliwe osoby często:
- źle znoszą hałas,
- potrzebują dużo samotności,
- są bardzo empatyczne,
- wyczuwają emocje innych,
- zauważają szczegóły, których inni nie widzą,
- długo analizują decyzje,
- źle znoszą konflikty,
- łatwo się męczą psychicznie,
- mocno reagują na krytykę,
- mają bogaty świat wewnętrzny.
I bardzo często słyszały przez życie:
„weź się w garść”
„nie przesadzaj”
„jesteś zbyt emocjonalny”
„musisz być twardszy”.
Świat raczej nie pomaga
Bo żyjemy w czasach, gdzie wszyscy mają być:
- szybcy,
- produktywni,
- przebojowi,
- odporni,
- ciągle dostępni,
- najlepiej jeszcze robiący pięć rzeczy jednocześnie.
A wysoko wrażliwy człowiek często potrzebuje:
ciszy,
spokoju,
wolniejszego tempa,
chwili oddechu.
I przez to wiele WWO przez lata myśli, że „coś z nimi jest nie tak”.
Próbują się dopasować.
Udawać bardziej odpornych.
Mniej czuć.
Mniej przeżywać.
Tylko że to zwykle kończy się przemęczeniem albo totalnym przebodźcowaniem.
Najgorsze jest przebodźcowanie
WWO często działają dobrze… dopóki mają przestrzeń na regenerację.
Ale kiedy bodźców jest za dużo:
- zaczyna drażnić każdy dźwięk,
- człowiek robi się nerwowy,
- trudno się skupić,
- wszystko męczy,
- pojawia się chaos w głowie,
- emocje robią się bardzo intensywne.
I czasem człowiek nawet nie wie, że to przebodźcowanie.
Myśli po prostu:
„coś ze mną nie tak”.
A tymczasem organizm po prostu mówi:
„hej, potrzebuję chwili ciszy”.
Ale wysoka wrażliwość ma też piękną stronę
I o tym mówi się zdecydowanie za mało.
Bo WWO często są:
- bardzo empatyczni,
- twórczy,
- uważni,
- głębocy emocjonalnie,
- kreatywni,
- refleksyjni,
- świetni w budowaniu bliskich relacji.
To często ludzie, którzy:
piszą,
tworzą muzykę,
fotografują,
malują,
pomagają innym,
kochają naturę,
widzą piękno tam, gdzie inni przechodzą obojętnie.
I choć czasem ta wrażliwość boli…
to daje też ogromną głębię przeżywania życia.
WWO często potrzebują „azylu”
Takiego miejsca albo momentu, gdzie można się wyciszyć.
Dla jednych to spacer po lesie.
Dla innych muzyka.
Fotografia.
Pisanie.
Siedzenie pod kocem z herbatą.
Kot śpiący obok.
Cisza.
Deszcz za oknem.
I to nie jest „dziwactwo”.
To po prostu sposób regulowania przeciążonego układu nerwowego.
Wysoka wrażliwość a ADHD
To też ciekawy temat.
Bo wiele cech się miesza:
- przebodźcowanie,
- chaos w głowie,
- trudności z koncentracją,
- intensywne emocje,
- zmęczenie psychiczne.
Dlatego sporo osób zastanawia się:
„czy jestem wysoko wrażliwy… czy mam ADHD?”
A czasem odpowiedź brzmi:
jedno i drugie 🙂
Może problem nie jest w Tobie
Może po prostu próbujesz żyć w świecie, który został stworzony dla ludzi mniej wrażliwych.
I może całe życie słyszałeś, że powinieneś być:
bardziej odporny,
mniej emocjonalny,
mniej „delikatny”.
A może właśnie ta wrażliwość jest Twoją siłą?
Bo świat naprawdę potrzebuje ludzi, którzy jeszcze potrafią:
czuć,
zauważać,
słuchać,
współodczuwać,
tworzyć,
zatrzymać się na chwilę.
Moi drodzy, moi kochani — jeśli sami potrzebujecie wyciszenia, relaksu, refleksji… odezwijcie się do mnie i zaproście mnie na koncert, abym mógł zaśpiewać dla Was moje ballady, które być może podniosą Was na duchu.
Porozmawiamy o tym, jak to jest być osobą głęboko czującą we współczesnym świecie — trochę lękliwą, melancholijną, wysoko wrażliwą. O miejscu sztuki, twórczości i emocji w życiu osób z ADHD i WWO.
Zaprezentuję Wam moje fotografie, a może nawet stworzymy razem jakieś kreatywne warsztaty 🙂
Zapraszam też na mój kanał YouTube:
Znajdziecie tam dużo przestrzeni dla ducha 🌙